środa, 5 marca 2014

Wylew do lewego stawu skokowego

      Od poniedziałku zacząłem utykać na prawą nóżkę, ale nie bolało bardzo i nie mówiłem o tym rodzicom.
Pewnie podczas zabawy u kuzyna, jak skakaliśmy po sofie, lekko nadwyrężyłem nóżkę.
W poniedziałek miałem podany czynnik więc utykanie minęło. Dzisiaj jest środa i ból powrócił, spuchła kostka i jest obrzęk na stawie skokowym, zacząłem odnowa utykać, wszystko to zauważyli rodzice, bo ja nic im nie mówiłem.
Mam podane 1000 j. ale przy tym wylewie to nie pomoże od razu, pewnie będziemy walczyli z tym około 2-3 dni. Jestem teraz uziemiony, bo nie mogę chodzić, a ja jestem strasznie ruchliwy.
Niestety przy kolejnych zabawach muszę bardziej uważać, ponieważ nie wszystkie zabawy są dla mnie.

Teraz wracam do zdrowia i pełnej sprawności, byle szybko i bezboleśnie.


Pozdrawiam
Szymi

Urodziny

      W ostatnią sobotę tj. 01 marca 2014, obchodziłem 3 urodziny. Wszystko przebiegło pomyślnie i dobrze się bawiliśmy. 
Mama zrobiła mi przepyszny tort i wiele innych smakołyków, a tata z bratem robili porządki i wystrój na ten szczególny dla mnie dzień.
Po wszystkim zostały miłe wspomnienia i góra prezentów, z których jestem bardzo zadowolony, nawet brat na tym skorzystał, a o bałaganie nie wspomnę :)

Poniżej umieszczam kilka fotek z moich 3 Urodzin.













piątek, 3 stycznia 2014

Wyniki

Witam Ponownie.

      Otrzymałem informację od Pani doktor o zadowalających wynikach czasu krzepnięcia krwi. Wygląda na to, iż organizm coraz lepiej toleruje czynnik i nie wytwarza już tylu przeciwciał. Dlatego podjęto decyzję o zmniejszeniu częstotliwości podań o kolejny dzień, tym razem wtorek.
Obecnie, dni w których nie podajemy czynnika to czwartek i niedziela, a od przyszłego tygodnia dojdzie jeszcze wtorek.

By osiągnąć cel ITI (tolerancji leku), musimy zejść z podawaniem czynnika do 3 dni w tygodniu, przy zachowaniu odpowiednich wyników farmakologicznych, czyli brak inhibitora (przeciwciał) i przewidziany czas krzepnięcia, wtedy będzie można mówić o sukcesie i zwalczeniu przeciwciał, oraz powrócić do leczenia profilaktycznego.

Póki co zostajemy w programie ITI, który może potrwać jeszcze pół roku albo i więcej, niestety tego nie da się przewidzieć.

Będę informował na bieżąco o postępach i moich poczynaniach i o tym jak sobie z tym wszystkim radzimy. Do zobaczenia.