środa, 23 października 2013

Zmniejszenie częstotliwości podań.

      Wczoraj otrzymaliśmy bardzo dobrą wiadomość od Pani doktor, ostatnie wyniki okazały się lepsze od poprzednich i zapadła decyzja o zmniejszeniu częstotliwości podań o jeszcze jeden dzień. W tym momencie czwartki i niedziele są dniami gdzie nie podajemy czynnika i są oznaką dobrych rokowań.
Jak na razie "odpukać" ostatnio nie miałem żadnych poważnych urazów ani wylewów, mimo iż jestem bardzo aktywny i często z bratem się bijemy. W razie draki Rodzice zawsze są w pogotowiu i jak zaczyna być ostro to nas rozdzielają :), mimo to i tak bardzo się kochamy i szanujemy.
Teraz uciekam bo dzień coraz krótszy.

Pozdrawiam!!!

niedziela, 29 września 2013

Dawkowanie

Witam.

15 września tj. niedziela nie podano czynnika.
Pani doktor poinformowała nas, że badania Szymonka wyszły dobrze i ograniczamy podanie czynnika o jeden dzień. Ustalono, iż niedziela będzie dniem w którym nie podajemy czynnika i tak do kolejnego badania.
Reasumując tolerancja leku przebiega pomyślnie i lek zaczyna działać prawidłowo.
Jak każdy kto przechodził przez ITI twierdził, że ciągłe podawanie czynnika w dużej ilości powodowało brak siniaków i tak było w naszym przypadku. Teraz przy ograniczonej dawce w ilości jednostek i dni, siniaki pojawiają i tego nie unikniemy. 
Miejmy tylko nadzieję, że nie będą pojawiać się samoistne wylewy.

Muszę się pochwalić drugą niedzielą z rzędu, gdzie jeździmy z całą rodzinką na basen i dzisiaj sam pływałem z motylkami, nie boję się wody i jest super. Są tam masaże i ciepła woda, duży basen, więc mam dużą swobodę ruchu, w sam raz na wzmocnienie moich stawów a to będzie ograniczać powstawanie wylewów. Taka mała rehabilitacja.

Pozdrawiam wszystkich.

środa, 21 sierpnia 2013

Witam ponownie

Ostatnio nic ciekawego u mnie się nie dzieje.
Tata wrócił do pracy po urlopie, a ja w domu z mamą i bratem robimy różne rzeczy, wykorzystując wolny czas.

Przez trzy dni byliśmy z całą rodzinką i znajomymi ze Słupska, na wycieczce w Niedzicy.
Zwiedziliśmy tamtejszy zamek, zaporę w Czorsztynie, poszliśmy na rejs po zbiorniku, a także spływ Dunajcem.
Zwiedziliśmy również Szczawnicę, Krościenko i Sromowce Niżne, a w wolnej chwili pomoczyliśmy się w Dunajcu.

Na szczęście urazu i wylewu nie było przez cały ten czas, zapas czynnika był i rodzice nie martwili się, co by było gdyby.
Poniżej kilka fotek z trzydniowych wojaży.



pozdrawiam.